Wyrok skazujący wiąże się z obowiązkiem osadzenia w zakładzie karnym. Życie pisze jednak różne scenariusze i zdarza się, że w trakcie izolacji pojawiają się okoliczności uniemożliwiające dalszy pobyt w więzieniu. Ciężka choroba czy nagła, dramatyczna sytuacja rodzinna to momenty, w których prawo przewiduje szczególne rozwiązania.
W takich sytuacjach ratunkiem może być przerwa w odbywaniu kary pozbawienia wolności. Czym dokładnie jest ta instytucja i jakie warunki trzeba spełnić, aby z niej skorzystać?
Przerwa w odbywaniu kary pozbawienia wolności to instytucja prawa karnego wykonawczego, która umożliwia czasowe wstrzymanie wykonywania wyroku. W praktyce oznacza to, że osoba już osadzona może – z ważnych przyczyn – legalnie opuścić zakład karny i powrócić do życia na wolności na określony czas.
Rozwiązanie to ma na celu złagodzenie skutków izolacji w sytuacjach, gdy dalszy pobyt w więzieniu mógłby prowadzić do nadmiernego cierpienia, zagrożenia życia lub naruszenia podstawowych potrzeb ludzkich. Sąd penitencjarny może udzielić przerwy m.in. z powodów zdrowotnych, rodzinnych lub innych wyjątkowych okoliczności losowych.
Podobnie jak w przypadku odroczenia wykonania kary pozbawienia wolności, przepisy wyróżniają dwa rodzaje przesłanek, które pozwalają na ubieganie się o przerwę: obligatoryjne (obowiązkowe) oraz fakultatywne (dobrowolne).
Sąd ma obowiązek udzielić przerwy w wykonywaniu kary, jeżeli u skazanego wystąpi choroba psychiczna (wymagająca niekiedy procedury takiej jak przymusowe leczenie psychiatryczne) lub inna ciężka choroba uniemożliwiająca wykonywanie kary.
W przypadku ciężkiej choroby, jej stwierdzenie jest jednym z najważniejszych warunków, aby móc ubiegać się o przerwę w odbywaniu kary pozbawienia wolności. Nie wystarczy sama diagnoza – trzeba również wykazać, że choroba uniemożliwia dalsze wykonywanie kary.
Ocena, czy choroba jest rzeczywiście ciężka, zawsze musi być indywidualna i oparta na konkretnym stanie zdrowia skazanego. Nie można jej oceniać w sposób ogólny. W praktyce wymaga to często opinii specjalistów lub biegłych lekarzy, którzy mogą ocenić stan zdrowia i potrzebę przerwy.
Najczęściej decyzję o zasadności przerwy w karze opiera się na opinii lekarza więziennego. Ważne jest jednak, aby sąd sprawdził specjalizację lekarza i faktyczne możliwości leczenia w konkretnym zakładzie karnym, a nie tylko przypuszczenia o leczeniu w szpitalach przywięziennych. Sama opinia lekarza pracującego w więzieniu nie zawsze wystarcza do podjęcia decyzji o przerwie na leczenie specjalistyczne.
Ważne: Przerwa w wykonaniu kary pozbawienia wolności z przyczyn obligatoryjnych trwa do czasu ustania przeszkody (czyli do momentu poprawy stanu zdrowia skazanego).
W tym przypadku decyzja zależy od uznania sądu. Przerwa w odbywaniu kary może zostać udzielona, jeżeli dalsza izolacja pociągnęłaby za sobą zbyt ciężkie skutki dla skazanego lub jego najbliższej rodziny.
Do takich „ciężkich skutków” zalicza się przykładowo:
Udzielając przerwy, sąd nie tylko wypuszcza skazanego na wolność, ale może nałożyć na niego dodatkowe obowiązki. Sąd penitencjarny często zobowiązuje skazanego do:
Niewypełnianie tych obowiązków może skutkować odwołaniem przerwy i powrotem do zakładu karnego.
Wniosek o przerwę w odbywaniu kary może złożyć sam skazany lub jego obrońca (adwokat lub radca prawny). Uprawnienie to przysługuje również dyrektorowi zakładu karnego oraz sądowemu kuratorowi zawodowemu.
Decyzję podejmuje sąd penitencjarny właściwy dla miejsca, w którym przebywa skazany (czyli dla lokalizacji zakładu karnego). Jest to logiczne rozwiązanie – lokalny sąd najlepiej zna warunki panujące w danym areszcie oraz możliwości lecznicze placówki.
Zasadą jest (zgodnie z art. 153 § 3 k.k.w.), że kolejnej przerwy nie można udzielić przed upływem roku od dnia powrotu skazanego do zakładu karnego po poprzedniej przerwie.
Od tej reguły istnieją jednak wyjątki. Ograniczenie czasowe nie ma zastosowania w przypadku:
Warto wiedzieć, że wniosek o dalszą przerwę rozpatruje ten sam sąd penitencjarny, który udzielił pierwszej przerwy (zgodnie z art. 153 § 5 k.k.w.). Zapewnia to spójność decyzji, a procedura staje się bardziej przewidywalna dla skazanego i jego pełnomocnika.
Artykuł powstał przy współpracy merytorycznej z Wiktorią Ruebenbauer.
Szukasz profesjonalnej pomocy prawnej? Skontaktuj się ze mną.
spiewak.krzysztof@gmail.com Pon – Pt 09:00-17:00
